niedziela, 5 września 2021

Jack i Josh - BONUS - część I

 Kilka osób było zainteresowanych dalszymi losami Jacka i Josha. Dla nich i każdego chętnego wrzucam pierwszą część bonusu o tej parze. Drugą połowę dyktowałam, używając Worda. Trzeba robić dużo poprawek, ale to działa! Pozdrawiam :) 

P.S. To już koniec wakacji :/

Przysiadł na masce samochodu. Zaskrzypiała pod nim. Wszystko tutaj skrzypiało, trzeszczało i było pokryte grubą warstwą kurzu. Nawet on się tak czuł. W Teksasie ciągle panował upał, powietrze aż drgało od gorąca. Swój niebieski, jednoczęściowy kombinezon mechanika nosił rozpięty do pępka. Tutaj miał taki sam, ale chodził zapięty aż po szyję, którą owijał jeszcze szalikiem. W końcu byli kilka tysięcy kilometrów dalej. W Teksasie przez słońce wszystko wydawało się żółte, nawet niebo. Wszystko lśniło, światło odbijało się od chromowanych zderzaków, masek, rozpraszało się na szybach. Kiedy mechanicy poszli za garaże pić whisky, on siadał w Cadillacu deVille i wypatrywał Jacka wracającego do willi Hetfildów. Teraz też go wyczekiwał, codziennie.

piątek, 20 sierpnia 2021

EROS/ROSE - ROZDZIAŁ 26 - Ma talent

David wydawał się już zmęczony, a prawdziwa impreza jeszcze się nie zaczęła. Poprawił kołnierzyk swojej czarnej koszuli. Pod palcami wyczuł gładki, wyszyty szarą nicią szlaczek. Wreszcie na jego ładnie wykrojonych ustach zagościł uśmiech. Przypomniał sobie, co powiedziała mu mama, gdy na oficjalnym przyjęciu zostali na chwilę sami. Też dotknęła jego kołnierzyka i pochwaliła haft. Takie samie miał też na mankietach. Powiedziała „Ma talent”. David był zaskoczony. Domyśliła się, od kogo dostał tę koszulę. Nie wydawała się zła. Do tego wyglądało na to, że dobrze bawiła się na przyjęciu. Plotkowała z krewnymi, piła szampana, przez chwilę rozmawiała nawet z Shane’em. Jedyną osobą, z którą nie wymieniła ani słowa, był jej mąż. Po złożeniu Davidowi życzeń poprosiła go, aby dał jej numer Ianowi. Nie wypowiedziała, co prawda jego imienia, rzuciła jedynie na koniec, że „chłopak ma talent”.

poniedziałek, 26 lipca 2021

EROS/SORE - ROZDZIAŁ 25 - Na szczęście dużo o mnie nie wiesz

 

Dzisiaj były urodziny bliźniaków.

Martin, jak sam to nazwał, otrzymał mały akcik łaski od Skyler, która pozwoliła mu przyjść na przyjęcie. Na początku impreza w domu miała mieć charakter bardziej oficjalny, a potem dzieciaki oddadzą się zabawie już we własnym gronie. Martin zapewne z biura pójdzie prosto do domu i wróci późno, a może nawet w ogóle. Shane miał więc wieczór spędzić ze samym sobą i nie wiedział, co z tym fantem zrobić. Przed chwilą przyjął ostatniego pacjenta, teraz przygotowywał gabinet na jutrzejszy dzień. Mógł pooglądać telewizję, poczytać książkę, poćwiczyć albo napuścić wody do wanny i sobie ulżyć na różnorakie sposoby. Kiedyś w wieczory, kiedy doskwierała mu samotność, czyli bardzo często, odwiedzał bar. Zaniechał tego jakiś czas temu, zanim nagle, jak grom z jasnego nieba, przybiegł do niego Martin, by wyznać mu miłość i wepchać mu się do łóżka. A tak nawiasem, rozmyślał Shane, Martin strasznie się kręcił podczas snu.

czwartek, 1 lipca 2021

EROS/SORE - ROZDZIAŁ 24 - Z szeroko rozłożonymi ramionami

 

Nawet dzieciak go olał. Nie przyszedł na ich umówione spotkanie. Nie mógł zadzwonić, bo Stardust miał zastrzeżony numer, ale w takim razie, jeśli wypadło mu coś ważnego, jego matka miała zawał, albo chociaż jego kot, to powinien przybiec do hotelu uprzedzić i gorączkowo się tłumaczyć. I przybiec jeszcze raz rano, prosząc o drugie spotkanie. Tak robili ludzie, którzy chcieli czegoś od niego. Skubnąć trochę sławy lub pieniędzy Stardusta. Ludzie wokół niego tak właśnie robili.

Dzieciak po prostu go olał.

poniedziałek, 31 maja 2021

EROS/SORE - ROZDZIAŁ 23 - On jest jak czarna dziura

 Miało być w sobotę, ale zepsuły mi się internety :( Na infolinii dostałam odpowiedź "będzie działać, jak naprawimy" 🤬

Miał na imię Jack. To jedyny dobry wybór, jakiego dokonała matka. Ogólnie mało tego „dobrego” w życiu trafiało do niego. Ostatnio jednak coś takiego się wydarzyło. Pisano o tym wszędzie – na Facebooku, Instagramie, Twitterze i innych tego typu bredniach. Był to też główny temat szkolnych plotek. Między ludźmi krążyły zdjęcia, na których David Stormare całował jakiegoś zbabionego typa. Tego, którego zawieszali za bójki z koszykarzami.

środa, 5 maja 2021

EROS/SORE - ROZDZIAŁ 22 - Czasy się zmieniają

 Mam nadzieję, że miło spędziliście cie dłuuugi weekend. Pogoda tylko nie dopisała :(

Poranek zaskoczył go pustką. O siódmej nie było już nikogo w domu. Cóż, ojciec wyprowadził się kilka dni temu. Jego nieobecność nie była więc niczym dziwnym. Inaczej sprawa miał się z matką i Laurą.

Matka bliźniaków musiała pójść pobiegać, na to wskazywał brak jej adidasów, jedynych nieeleganckich butów w jej kolekcji. Laura nie była rannym ptaszkiem, a jednak dziś coś skłoniło ją do wczesnego wyfrunięcia z gniazdka. Davidowi nie pozostało więc nic innego poza samotnym zjedzeniem śniadania. Zrobił sobie kanapki i herbatę. Nie zaniósł ich do salonu, postanowił zostać w kuchni. Przynajmniej nie na kruszy.

niedziela, 18 kwietnia 2021

EROS/SORE - ROZDZIAŁ 21 - Zbyt żałosny, by się mścić

 Wyszedł mi chyba najdłuższy, a przy tym najnudniejszy rozdział tego opowiadania... Pozdrawiam! :D

Rozmowa im wybitnie nie szła, więcej tu było ciszy niż słów. Stardust w którymś momencie zaproponował alkohol. Martin zgodził się od razu. Sam dostał szklankę whisky z lodem, a muzyk siedzący naprzeciwko nalał sobie do kieliszka słodkiego, białego wina, a potem napełnił jeszcze jeden i jeszcze jeden, oczywiście wcześniej skrzętnie je opróżniając. Martin też metodycznie pozbywał zawartości swoją butelkę, którą Stardust w pewnym momencie mu podsunął, żeby sam się częstował.