Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dodatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dodatki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lutego 2023

Jack i Josh - BONUS - Część IV

Heja... :) Bardzo dziękuję za udział w ankiecie. Wszyscy na tak ;) Ja też. Wrzucam IV i przedostatnią część. Pozdrawiam wszystkich i bardzo dziękuję Wam za wytrwałość, szczególnie tym wciąż komentującym. 

Bolało go ucho. Stary dziad na polowaniu pomylił go pewnie z dzikiem. To często zdarzało się myśliwym. Postrzeliłem nastolatka, który szedł przez las? Pomyliłem go z dzikiem. To bizon pod ochroną? Myślałem, że to dzik. Dobrze, że tylko go musnęło i dziad nie odstrzelił mu głowy z wiatrówki. Potem Jack sprał tego lamera, który zabrał jego chłopaka na zajebiście romantyczną, leśną wycieczkę, żeby zaliczyć tego rudego idiotę. Było to bardzo, bardzo głupie, bo są bardzo, bardzo poszukiwany przez bardzo wielu, bardzo złych ludzi, ale nie mógł się powstrzymać. Bo był zazdrosny, zły i znudzony. Ukryli się w tym kanadyjskim miasteczku na krańcu Ameryki i najwyraźniej zrobili to bardzo dobrze. Tak dobrze, że mogli wyluzować, nie oglądać się ciągle za siebie. Może po prostu się odzwyczaił się od tego, że nikt im nie zagraża, nie goni i nie śledzi. A może był jak Saul Goodman i nie mógł żyć bez dreszczyku emocji, jaki daje igranie z wymiarem sprawiedliwości. Najwyraźniej nie był w tym sam. Obaj z Joshem byli zepsuci. Nie nadawali się do życia w społeczeństwie.

niedziela, 22 maja 2022

Jack i Josh - BONUS - Część III

 Miała być ostatnia, ale nie wyszło. Przedłużyło mi się... Komunikacja werbalna dalej nie jest silną stroną Jacka i Josha, ale wreszcie dochodzą do jakiegoś porozumienia. Obaj są szaleni i w sumie chcą tego samego. 

Josh potargał swoje rude włosy, które nieczesane przypominały lwią grzywę. Zrobił nerwowe kółko wokół dogasającego ogniska. Wrzucił kilka suchych gałęzi, które zebrał wcześniej, żeby zapłonęło na nowo. Chciało mu się krzyczeć. Jack zawsze nazywał go głupim i miał rację. On go teraz zabije i będzie miał do tego pełne prawo. Najgorsze było to, że musiał jeszcze resztę nocy spędzić z Mikiem. Mieli tylko ten jeden, ciasny namiot. Josh nie umiał po ciemku wrócić do miasta. Nie był pewien, czy potrafiłby to zrobić nawet w dzień. Nigdy nie wszedł tak głęboko w las. Sam nie wiedział dlaczego.

sobota, 27 listopada 2021

Jack i Josh - BONUS - Część II

Josh przyglądał się swojemu odbiciu w wielkim lustrze w kabinie przebieralni na tyłach sklepu sportowego. Miał na sobie tylko bieliznę, gatki z Garfieldem. Przeczesał włosy, które teraz były krótkie. Rude kosmyki wiły mu się przy karku. Lubił swoje długie włosy. Tak jak robił to teraz teraz, w Teksasie, w swojej przyczepie, którą dzielił z siostrą, co rano, w ciasnej łazience przyglądał się sobie uważnie. Dotykał swojej piegowatej szyi, policzków i pełnych ust. Lubił swój wygląd. To jedno się udało. Jack też go lubił. Dlatego go wybrał z setki innych chłopców, którzy z wielką chęcią wskoczyliby synowi magnata samochodowego do łóżka lub auta.

niedziela, 5 września 2021

Jack i Josh - BONUS - część I

 Kilka osób było zainteresowanych dalszymi losami Jacka i Josha. Dla nich i każdego chętnego wrzucam pierwszą część bonusu o tej parze. Drugą połowę dyktowałam, używając Worda. Trzeba robić dużo poprawek, ale to działa! Pozdrawiam :) 

P.S. To już koniec wakacji :/

Przysiadł na masce samochodu. Zaskrzypiała pod nim. Wszystko tutaj skrzypiało, trzeszczało i było pokryte grubą warstwą kurzu. Nawet on się tak czuł. W Teksasie ciągle panował upał, powietrze aż drgało od gorąca. Swój niebieski, jednoczęściowy kombinezon mechanika nosił rozpięty do pępka. Tutaj miał taki sam, ale chodził zapięty aż po szyję, którą owijał jeszcze szalikiem. W końcu byli kilka tysięcy kilometrów dalej. W Teksasie przez słońce wszystko wydawało się żółte, nawet niebo. Wszystko lśniło, światło odbijało się od chromowanych zderzaków, masek, rozpraszało się na szybach. Kiedy mechanicy poszli za garaże pić whisky, on siadał w Cadillacu deVille i wypatrywał Jacka wracającego do willi Hetfildów. Teraz też go wyczekiwał, codziennie.

sobota, 27 lutego 2021

Life is Cheap - BONUS: Noc poślubna cz. 1

 Dziś bonus. Właściwie pierwsza jego część, mianowicie noc poślubna Saszy i Santy Boy'a. Jako kolejny pojawi się normalny rozdział "EROS/SORE". Mam nadzieję, że wyrobię się do weekendu. Pozdrawiam :)

Nie było nocy poślubnej.

Nie było też wesela. Tylko otwarty rachunek w barze. Upił się. Pamiętał tylko, jak jechali z Santą Boy’em taksówką do hotelu, a potem nie stało się nic. I to z jego winy. Po prostu zasnął. Teraz zaś nie było już nocy, tylko bardzo późny ranek, który powitał go szumem w głowie. Usiadł na łóżku i pomasował się po zesztywniałym karku. Jego garnitur wisiał na oparciu krzesła. Santy Boy’a nie było, ale, co niepodobne do niego, na stoliku zostawił kartkę. Wiadomość była dość lakoniczna.

niedziela, 22 grudnia 2019

Life is Cheap - BONUS: część VII (ostatnia)

Ostrzegam, że ten rozdział jest śmieszny (w taki mega głupi sposób), ale chciałam napisać coś idiotycznego jak ta para. Czytajcie to ze zmrużonymi oczami i jeszcze przez palce :D


To był najlepszy koncert w wykonaniu Saszy. Przez to, że był taki wściekły. I najgorszy koncert Santy Boy’a. Pomijając te, na których był po prostu zbyt nawalony, żeby grać w tempie i w miarę wyraźnie wybełkotać kolejne sylaby swoim zachrypniętym głosem. Nie grał źle, wszystko było jak trzeba, jak gdyby stał przed nim pulpit z nutami. Grał po prostu dobrze, bez żadnego zaangażowania, jak gdyby przed tłumem stała maszyna, a nie człowiek. Myślami był zupełnie gdzie indziej.

sobota, 30 grudnia 2017

Playlista Santy Boy'a i Saszy

Tak, pracuję nad rozdziałem :)

Przedstawiam wam listę piosenek, które zawsze kojarzyły mi się z Santą Boy'em i jego związkiem z Saszą. Myślę, że teksty tych utworów dobrze oddają ich uczucia w ujęciu całościowym lub pewne momenty w ich życiu, złe lub dobre. Układ piosenek jest nieprzypadkowy - tworzy według mnie logiczną całość.

 I tak, wiem, że mam dziwny gust muzyczny :)  Może jednak komuś się spodoba (tłumaczenie własne):