czwartek, 7 grudnia 2017

Informacja

Dalej zastanawiam się, jak do tego doszło, ale powierzono mi zadanie edukowania istot ludzkich... W weekend. Więc jeśli ktoś spodziewał się rychłego pojawienia się drugiej części rozdziału 12 jeszcze w tym tygodniu, to informuję, że nie ma na to nadziei. Po prostu mam mnóstwo roboty, więc musicie niestety zadowolić się tym strzępkiem, który pojawił się ostatnio na blogu. 

Pozdrawiam, 
MoNoMu 

środa, 6 grudnia 2017

Life is Cheap - ROZDZIAŁ 11.5

Najmłodsza z trzech dziewcząt przebywających razem z nim w jednym z tych asymetrycznych, trzeszczących przy najmniejszym wietrze, skleconych z byle czego pudełek, które nazywano tu domami, podała mu plastikową miskę z zieloną papką przygotowaną z jakiejś nieznanej Joshowi rośliny. Na migi pokazała, aby przyłożył maź do opuchlizny na twarzy. Tak, na lód nie było co tu liczyć. Josh podejrzliwie spojrzał na zawartość miski, ale nabrał trochę mazi na palce i posmarował policzek pod lewym okiem. Syknął, gdy dotknął obolałego miejsca, ale zaraz poczuł przyjemnych chłód. Ziołowa papka naprawdę działała. Podziękował dziewczynie po portugalsku,  bo tyle umiał powiedzieć, a ona uśmiechnęła się promiennie. Tak jak pozostałe dwie kobiety była uciekinierką.

wtorek, 28 listopada 2017

Life is Cheap - ROZDZIAŁ 11 - Wódz a za Wodzem wierni

Tytuł rozdziału to cytat z piosenki "Wódz" zespołu Trzeci Oddech Kaczuchy
Mógł w ogóle tego nie robić albo wysłać tam swoich ludzi od brudnej roboty. Tych, którzy tak elegancko załatwili jego ojca. Ich użył jednak tylko do zdobycia adresu pana weterynarza. Czy był zazdrosny o faceta, z którym sypiał Sasza? Niekoniecznie. Nie był naiwny i za dużo już w życiu widział. Chłopak mógł tam sobie pieprzyć, kogo chciał, byleby kochał tylko jego. Oto właśnie chodziło. Chciał się przekonać, że to było tylko pieprzenie. I chciał też odzyskać psa Saszy. I kto wie, może będzie zmuszony użyć  siły, aby zrealizować swój cel? Ta perspektywa wygięła jego usta w uśmiech. Naprawdę był popieprzony.

środa, 22 listopada 2017

Life is Cheap - ROZDZIAŁ 10 - Odliczanie

Santa Boy wyciągnął pęk kluczy z kieszeni dżinsów i po krótkim zastanowieniu się włożył odpowiedni w otwór zamka. Mechanizm zazgrzytał i po chwili ich oczom ukazało się wnętrze mieszkania. Przedpokój tonął w mroku i kurzu. Wyglądało na to, że Santa nie był tu równie długo, co Sasza. Zamknęli za sobą drzwi, ściągnęli buty i stanęli naprzeciwko siebie niepewni, co właściwie powinni teraz zrobić. Do którego pokoju się udać i co powiedzieć? Patrzyli więc na siebie jak dwa osły, aż w końcu Sasza puścił podróżną torbę na podłogę i zacisnął dłonie w pięści. Miał już dość zastanawiania się. Zbliżył się do Santy Boy’a, chwycił go za kark i wpił się w jego wargi. Muzyk po chwili zaskoczenia uśmiechnął się w jego wargi i oddał pocałunek równie żarliwie. Potulnie dał się zepchnąć w stronę własnej sypialni.

środa, 15 listopada 2017

Life is Cheap - ROZDZIAŁ 9 - Panem za dnia, suką w nocy

Oficjalnie "Life is Cheap" z krótkiego w założeniach dodatku przemienia się w długą, "pełnoprawną" serię. Jak długą? Nie wiem, ale na bliski koniec jeszcze się nie zapowiada. Doszedł też drugi wątek. Dziękuję za liczne komentarze pod ostatnimi rozdziałami. Bardzo motywują do pisania :) Pozdrawiam!

Obudził się jeszcze przed świtem. Santa Boy, jak miał to w zwyczaju, spał na boku, zwrócony do niego plecami. Sasza usiadł na łóżku i chwilę go obserwował. Ten widok jakoś napawał go smutkiem zamiast cieszyć, bo znowu było dokładnie tak samo. Jakby nic się nie zmieniło, jakby niczego się nie nauczył. Przecież to on miał być tu teraz panem… Przynajmniej w niektórych aspektach.

czwartek, 9 listopada 2017

Life is Cheap - ROZDZIAŁ 8 - Wyczerpani, zadowoleni, niepewni

Z dobrych wieści - wyszedł VII, ze złych wieści - i ostatni tom "Zemsty" od Silencio. Do kupienia jak zwykle tu i tu.
Zmienili się obaj, więc będę musieli poznać się na nowo. Czy dalej do siebie pasują? Czy nadal będą dla siebie nawzajem rozwiązaniem? Bał poznać się odpowiedzi na dręczące go pytania. Tak strasznie teraz żałował. Bał się, a jednocześnie gdzieś w głębi kiełkowała nadzieja, że wszystko się uda. Musiało się przecież udać. Nie było już innego wyjścia. W zasadzie nie było go od samego początku.

piątek, 27 października 2017

Life is Cheap - ROZDZIAŁ 7 - Zła pustką nie pokonasz


Tym, kim staniemy się jako dorośli, w dużej mierze zależy od środowiska, w którym przyszło nam się wychować. Sasza sam mógł potwierdzić to na własnej osobie, ale jego przypadek był niczym w porównaniu do Santy Boy’a. Nie znał nikogo bardziej porypanego od tego człowieka. Dlatego tak bardzo zdziwiła go mieścina, do której przyjechał autobusem. West było po prostu zwykłym, małym miasteczkiem w Teksasie. Pełnym białych konserwatystów, którzy po niedzielnej mszy szli do Wendy’s na burgery. Atmosfera panująca w mieście była dość senna, żadnych gangsterów latających ze spluwami po ulicach i handlujących metą. Tak, to było małe, zwyczajne miasteczko, ale czy to właśnie nie w takich miejscach rozgrywają się akcje najgorszych horrorów? – pomyślał Sasza. Mała, hermetyczna społeczność, w której każdy o wszystkim wie, ale o niczym nie mówi się głośno. Jak brudne tajemnice mieli mieszkańcy West? Tego Sasza chciał się dowiedzieć.