Trochę się zmęczyłam "Atsah". Sądzę, że wy też. Myślę teraz nad tym, jak sprawnie i z przytupem zakończyć wszystkie wątki. Dzisiaj coś, co chciałam napisać już długo, ale miałam obawy. Pierwsze opowiadanie rozgrywające się w Polsce. Tutaj nie można ściemniać. Przydałoby się, żeby wszystko odpowiadało realiom, co nie jest takie proste dla mnie. Szybko się dzieje, szybko się rozwija i szybko się pisze.
Nieprzytomnego,
zakrwawionego mężczyznę znalazł jeszcze przed wschodem słońca
biegacz, który jak co dzień wybrał się na jogging przed pracą.
Zapewne by go przegapił, gdyby nie zatrzymał się przed koszem na
śmieci, do którego zamierzał wyrzucić gumę do żucia.
Oczywiście, jak przystało na porządnego obywatela, natychmiastowo
zadzwonił na numer alarmowy. Zgodnie z poleceniami zbadał funkcje
życiowe mężczyzny, a potem czekał na przyjazd służb.