W pokoju zebrało się
kilkunastu mężczyzn. W najróżniejszym wieku, począwszy od gołowąsów, a kończąc
na siwobrodych seniorach gangu. Mieszańcy wszystkich możliwych ras, biali,
Latynosi, Indianie i czarnoskórzy. Większość wytatuowana nawet na twarzy,
obwieszona złotą biżuterią, za którą w razie kontroli skarbowej nie mogliby
pokazać paragonu. Z pistoletami wsuniętymi za paskami nisko wiszących na
biodrach spodni.
niedziela, 18 listopada 2018
czwartek, 8 listopada 2018
Atsah II - ROZDZIAŁ 2 - Na dwóch skrajach miasta
Z ciekawszych rzeczy... Ostatnio na przystanku zobaczyłam naturalnie rudego pana (świadczyły o tym broda i brwi), który miał zrobione blond dredy. Niemal parsknęłam śmiechem, bo wyobraziłam sobie mojego kuzyna-rudzielca w takiej fryzurze :D Także, taki mały apel do tych, których natura pobłogosławiła rudą grzywą -> nie róbcie sobie tego :>
Jak co dzień rano Josh
ukrył się w małym ogrodzie na tyłach domu. Budynek znajdował się w górnej
części dzielnicy, która rozciągała się na jednym wzgórz otaczających Rio de
Janeiro. Wyżej była już tylko dżungla. Dom jako jeden z nielicznych tutaj miał
głębokie, betonowe fundamenty, które chroniły go przed obsunięciem się wraz z
ziemią, co często się tu zdarzało. Woda i elektryczność podciągnięte były
nielegalnymi ciągami. Mieli nawet Internet, chociaż bardzo powolny i o niskiej
przepustowości.
czwartek, 1 listopada 2018
Atsah II - ROZDZIAŁ 1 - Proszę cię, Ryan
Trochę krótki, ale to tak na rozgrzewkę :)
Pogoda wyjątkowo
dzisiaj dopisała. Było przyjemnie ciepło i wreszcie przestał padać deszcz. Josh
i Mira wykorzystali okazję i przenieśli się z codziennymi lekcjami na
przestronny balkon. Siedzieli przy stoliku zawalonym książkami do nauki
angielskiego i popijali kakao.
wtorek, 30 października 2018
Rozdział 0 - przypominająco-zbierający przed II tomem "Atsah"
Wraz z drugim tomem "Atsah" miejsce akcji częściowo przeniesie się do Rio de Janeiro. Wrócą też Josh, Jack i reszta kolorowej zgrai. Dlatego, tak dla przypomnienia i uporządkowania, połączyłam w jeden rozdział wszystkie fragmenty z "Life is Cheap", w których pojawiali się Jack i Josh.
Ot, taki odgrzewany kotlet startowy :)
Ot, taki odgrzewany kotlet startowy :)
Atsah TOM II – Prolog
Jack Hetfield rozsunął zasłony i otworzył drewniane okiennice. Do pokoju
wdarło się poranne, lecz już nieznośnie nagrzane powietrze. Pomimo wczesnej
pory ulice miasta były już zatłoczone. Pokrzykiwania kupców i przekupek
mieszały się z odgłosami wystawionych na sprzedaż zwierząt i porykiwaniem
przestarzałych silników.
czwartek, 25 października 2018
Ebook: Atsah tom I
Można powiedzieć, że to już tradycja. Na beezarze, który ma teraz kłopoty, jak zwykle za darmo można pobrać ebook - "Atsah - tom I". Nic tam nie ma dodanego, czy zmodyfikowanego. Ot, takie podsumowanie.
Pozdrawiam!
Pozdrawiam!
niedziela, 21 października 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 20 - Przebudzenie
Zeszły weekend i kawałek tygodnia spędziłam w Beskidach. Są tacy, co w ogóle nie wierzą w smog. Ja się do nich nigdy nie zaliczałam, ale zawsze to bagatelizowałam... Aż do teraz. Po prostu poczułam, jakbym dopiero teraz w pełni odetchnęła. Inny świat po prostu.
To ostatni rozdział pierwszego tomu.
To ostatni rozdział pierwszego tomu.
Obudzili się dokładnie
w tym samym momencie, mimo że dzieliły ich setki mil. Obaj czuli także to samo.
Po pierwsze, zdezorientowanie miejscem, w którym się znaleźli. Chociaż bardzo
się starali, nie mogli sobie przypomnieć wydarzeń, które miały miejsce, zanim
ich umysły spowił mrok. Tylko jakieś przebłyski wspomnień przebijały się przez
mgłę. Obaj widzieli nachylającą się nad nimi postać, mężczyznę o indiańskich
rysach twarzy. Pamiętali także strach, który wtedy czuli. I to uczucie
rezygnacji, która paraliżowała ciało.
niedziela, 7 października 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 19 - Zwątpienie
Dziękuję za komentarze pod poprzednim rozdziałem :) U mnie w życiu ciekawie. Asystowałam m.in. przy operacji świni, a nie studiuję nawet weterynarii... Niezbadane są ścieżki życia :D
Trish uśmiechnęła się
głupkowato i zerknęła w bok, a przede wszystkim sporo w górę, czyli na twarz
swojego niedawno poznanego, biologicznego ojca. Sasza też tu był. No i jeszcze ten
kudłaty pies wielbiący chudego gostka z irokezem na głowie, jakby był jakimś
bogiem. Szczęściarz, czy jakoś tak. Przed chwilą Santa Boy i jego chłopak
wrócili ze swojej nocnej eskapady. Stali więc teraz we czwórkę i patrzyli na
parę śpiącą na łóżku gwiazdy Rocka i jego kochanka, od niedawna także
narzeczonego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)