Zostali
pokierowani do dwupokojowego apartamentu na ostatnim piętrze hotelu.
Gdy jechali windą, Ian zaczął się niespodziewanie denerwować.
Gapił się na swoje odbicie w lustrze, a przerażenie wypisane na
jego twarzy zwiększało się z każdym pokonanym piętrem.
piątek, 10 lipca 2020
piątek, 19 czerwca 2020
EROS/SORE - ROZDZIAŁ 11 - Od teraz grajdołek jest wspólny
Shane
spojrzał na swoje odbicie w łazienkowym lustrze. Westchnął. Nie
był przekonany, czy chce to zrobić, ale pewnie nie będzie miał
więcej szans. Zaczesał dłonią falowane, sięgające ramion włosy
do tyłu i podrapał się po zarośniętym policzku. Był dorosłym
człowiekiem, lekarzem, ale naprawdę się bał. Tego, że wszystko
się posypie lub tego, że to się naprawdę wydarzy. Wszystkiego.
Nie miał pojęcia, dlaczego Martin to zaproponował. Nie wierzył,
że mówi prawdę. A jeśli nawet, że w niej wytrwa. Że jutro nie
zaprzeczy i nie wróci do bycia doskonałym panem Stormare w
doskonałym garniturze, z doskonałą żoną, doskonałym domem. Z
doskonałą rodziną jak z pierdolonej pocztówki.
niedziela, 31 maja 2020
EROS/SORE - ROZDZIAŁ 10 - Dwa spotkania
To opowiadanie wciąż żyje. Zamierzam dokończyć, nawet jeśli większość o nim zapomniała, bo teraz będzie się działo :)
Uwaga! Niepoprawiane jeszcze bardziej niż zwykle :D
Uwaga! Niepoprawiane jeszcze bardziej niż zwykle :D
Martin
Stormare mokrą miał już nawet bieliznę. Gdy szedł chodnikiem,
który zamienił się w rwący strumień, chlupotało mu w butach,
które dzisiaj rano wypastował. Jego praca poszła na marne. Szedł
w kierunku domu, bo nie miał innego miejsca, ale nie czuł, jakby
zmierzał do celu.
środa, 6 maja 2020
EROS/SORE - ROZDZIAŁ 9 - Spotkanie
Kolejny rozdział EROS/SORE, ostatniego opowiadania z uniwersum "Texas Brothers". Jak widzicie, powoli zmierza ku końcowi. Częściej-gęściej będę pewnie zajmować się "Rahzelem" i "Klątwą krwi", których rozdziały zamieszczam na drugim blogu, ale zamierzam zakończyć to opowiadanie.
Pozdrawiam!
Pozdrawiam!
Jechali
Uberem do hotelu, w którym mieli zarezerwowany apartament. Stardust
wydawał się dziwnie spięty. Katy wiedziała, że nie powinna tego
w żaden sposób komentować, czy nawet sugerować, że jej szef
zdradza oznaki zdenerwowania. Udając znużoną, przeglądała więc
Internet. Weszła na konto tego chłopaka. Jej wzrok od razu przykuło
nowe zdjęcie. Powiększyła je. Dzieciak siedział na podłodze
swojego pokoju praktycznie nagi. Był na klęczkach, dłonie trzymał
na podłodze pomiędzy nimi. Przez to jego ramiona wydawały się
węższe, a postawa wręcz prosząca. Przypominał teraz jakiegoś
rasowego pieska, o którego pan bardzo dba. Znów tylko biel i
czerwień. Burgund jego włosów opadających na jedno z roześmianych
oczu, biel jego skóry i materiału, który spłynął z jego ramion
i wił się przy biodrach. Niemal przeźroczysty woal. Ach, i jeszcze
czerń, prawie niezauważalna na zdjęciu. Materiał czarnej koszuli
zsuwającej się z ręki sięgającej czerwonych włosów. Reszta
drugiego mężczyzny była poza kadrem.
środa, 29 kwietnia 2020
UWAGA!!! PRZENOSINY BLOGA!
Hej, dużo zmian, ale takich, które mają pewien cel.
Moją przygodę z opowiadaniami homoerotycznymi zaczęłam od "Texas Brothers", później było "Life is Cheap", które uważam za moje najlepsze dzieło - skupiające się głównie na relacjach bohaterów i naturze ich uczucia. No i oczywiście, Santa Boy i jego sarkazm to mój najlepszy wytwór forever :D Kocham go. Później niestety nadszedł "Atsah" - znaczny spadek poziomu. Ciągnęłam go, byleby coś pisać, bo inaczej bym zwariowała. A i to mi nie szło. Przechodziłam wtedy bardzo ciężki okres w życiu prywatnym i zawodowym. Zaliczyłam też przy tym kryzys twórczy.
"Trzy światy" to takie uwolnienie i odrodzenie. Dlatego postanowiłam, że ten blog poświęcę uniwersum "Texas Brothers", czyli (w kolejności czytania): Texas Brothers -> Life is Cheap -> Atsah I i II -> Life is Cheap: Bonus -> EROS/SORE
Nowe opowiadania, zaczynając od "Trzech światów" (zakończone), przez "Rahzela" oraz "Klątwę krwi" (jeden rozdział pojawił się na początku roku) przenoszę na nowego BLOGA:
Moją przygodę z opowiadaniami homoerotycznymi zaczęłam od "Texas Brothers", później było "Life is Cheap", które uważam za moje najlepsze dzieło - skupiające się głównie na relacjach bohaterów i naturze ich uczucia. No i oczywiście, Santa Boy i jego sarkazm to mój najlepszy wytwór forever :D Kocham go. Później niestety nadszedł "Atsah" - znaczny spadek poziomu. Ciągnęłam go, byleby coś pisać, bo inaczej bym zwariowała. A i to mi nie szło. Przechodziłam wtedy bardzo ciężki okres w życiu prywatnym i zawodowym. Zaliczyłam też przy tym kryzys twórczy.
"Trzy światy" to takie uwolnienie i odrodzenie. Dlatego postanowiłam, że ten blog poświęcę uniwersum "Texas Brothers", czyli (w kolejności czytania): Texas Brothers -> Life is Cheap -> Atsah I i II -> Life is Cheap: Bonus -> EROS/SORE
Nowe opowiadania, zaczynając od "Trzech światów" (zakończone), przez "Rahzela" oraz "Klątwę krwi" (jeden rozdział pojawił się na początku roku) przenoszę na nowego BLOGA:
Przeniosłam tam już dotychczasowe rozdziały tych opowiadań i tam będę wrzucać nowe.
O nowych rozdziałach będę też od tej pory powiadamiać przez FANPAGE
Równolegle z blogiem rozdziały będę również wrzucać na WATTPAD
Jeśli nadal ze mną będziecie, to wrzućcie jakiś krótki komentarz od czasu do czasu. Wystarczy nawet "spoko" ;)
Pozdrawiam!
wtorek, 28 kwietnia 2020
Rahzel - ROZDZIAŁ 3 - Tuńczyk
Nowy rozdział - chyba zaskakujący. Mogę zdradzić, że w kolejnych cofniemy się w czasie i wylądujemy w Brazylii, gdzie Rahzel i Andre się spotkali. Będzie gorąco, duszno i wilgotno :)
W poście niżej napisałam o moim koncie na Wattpadzie - będę tam wrzucać rozdziały bieżących opowiadań oraz Fanpagu na FB - tam będę wrzucać posty o nowych rozdziałach. Wiem, że niektórym osobom lepiej czyta się na wattpadzie, szczególnie na telefonie, więc zapraszam :)
Pozdrawiam :)
A, i jeszcze klimatyczna okładka. Wiecie kogo twarz sobie pożyczyłam? :D
A, i jeszcze klimatyczna okładka. Wiecie kogo twarz sobie pożyczyłam? :D
Nie
przespał ani minuty tej nocy. Przesypiał każdą, gdy czekał na
powrót Rahzela, a teraz znowu to się działo. Znowu będzie go
dręczyć bezsenność. Zacznie brać leki, ale wkrótce staną się
bezużyteczne. Już to znał. Tę noc spędził na kanapie razem z
Khalifą. Rahzel spał w sypialni.
Ledwie
widniało, gdy mężczyzna pojawił się w salonie. Ubrany i gotowy
do wyjścia. Nic nie zjadł, ani nie wypił. Jedynie zabrał kluczyki
od Hummera. Nie spojrzał w stronę kanapy, na której noc spędził
Andre. Nie odezwał się do niego. Jakby zupełnie go tu nie było.
Andre
poderwał się i dopadł do niego, gdy Rahzel otworzył drzwi z zamiarem wyjścia.
Wiedział, że jeśli nie przejdą przez nie razem, to już się nie
spotkają.
Ja na Wattpad i Facebooku
Nie przepadam za mediami społecznościowymi, a moje opowiadania publikuję tylko amatorsko i za darmo, ale... Przez #zostańwodmu mam dużo czasu, więc założyłam Wattpada. Wiem, że jest sporo ludzi, którzy lubią tam czytać. Szczególnie wersja mobilna jest przyjemna. Będę tam wrzucać rozdziały najnowszych opowiadań - "Trzy światy", "EROS/SORE" i "Rahzel".
WATTPAD MONOMU
Założyłam też Fanpage na FB. Będę tam powiadamiać o najnowszych rozdziałach.
FANPAGE MONOMU
WATTPAD MONOMU
Założyłam też Fanpage na FB. Będę tam powiadamiać o najnowszych rozdziałach.
FANPAGE MONOMU
Subskrybuj:
Posty (Atom)
