poniedziałek, 24 września 2018

Atsah - ROZDZIAŁ 18 - Przekaż ode mnie Johnny'emu


– I cóż cię tu sprowadza? Nie wzywałem cię, ale za to ty byłeś podobno zdolny zrobić wszystko, aby moi ludzie cię wpuścili. Groziłeś, prosiłeś… No ale powiedzmy sobie szczerze, jedyne co mógłbyś zrobić, to paść przed nimi i im obciągnąć. Chce mi się śmiać, jak na ciebie patrzę. Mały chłopiec z dobrego domu, któremu zachciało się pokozaczyć, ale zabawa przestała się podobać – parsknął Ahiga.

sobota, 1 września 2018

Atsah - ROZDZIAŁ 17 - Jesteś tchórzem, Johnny


Młodej dziewczynie, która siedziała w rejestracji hotelu, dali pięćdziesiąt baksów pod ladą, aby zajęła się Szczęściarzem i ukryła go przed obsługą tej wątpliwej klasy przybytku. To był tani motel, nie szczycący się gwiazdkami, ale przynajmniej mieli do niego blisko. W Austin na pewno znajdował się jakiś ośrodek pozwalający na trzymanie zwierząt, ale żaden z nich nie miał ochoty go teraz szukać, a tym bardziej jechać gdzieś na drugi koniec miasta.

niedziela, 19 sierpnia 2018

Atsah - ROZDZIAŁ 16 - Obrabowany barek i skalane łoże gwiazdy Rocka

Cały rozdział na raz i to jakiś przydługi. Dobrze jest :)


Ryan słuchał opowieści Floyda z rozdziawionymi ustami. Gdyby matka to widziała, załamałaby ręce nad jego brakiem kultury i ogłady. No ale co on mógł poradzić? Starał sobie to wszystko ułożyć w głowie. Jakoś będzie musiał przetrawić fakt, że jego wujek naprawdę był celem szefa gangu, a razem z nim cała jego rodzina. Floyd wytłumaczył, że wraz z Cherubinem i Carlem dostali zlecenie robienia tego napisu na murze. Początkowo nie stanowiło to zbyt wielkiego wyzwania. Wszystko szło gładko, oczywiście do czasu.

niedziela, 12 sierpnia 2018

Atsah - ROZDZIAŁ 15 - Trudna rzecz


W końcu dotarli. Z pokoju motelowego mogli oglądać wijącą się rzekę Colorado, która przepływała przez Austin. Oczywiście, nie tę, która tworzyła Wielki Kanion, to była rzeka Kolorado przez „K”, ale ta także robiła całkiem spore wrażenie. W końcu była to najdłuższa rzeka, która swój początek i koniec miała w Teksasie.

poniedziałek, 30 lipca 2018

Atsah - ROZDZIAŁ 14 - Byłoby nam dobrze

Po pierwsze, dziękuję >>marek markowski<< za życzenia powrotu do zdrowia i jednocześnie przepraszam za usunięcia postu z tym komentarzem, ale chcę utrzymać jako-taką przejrzystość bloga. Po drugie, zapraszam na rozdział 14 "Atsah"
Pozdrawiam!


Do przejechania mieli ponad tysiąc siedemset mil, a w ciągu pierwszego dnia nie pokonali nawet czwartej części drogi do Austin. Dlatego Trish zarządziła nowy tryb podróży – żadnych niepotrzebnych przystanków, tylko na jedzenie i higienę. Spać też mieli w samochodzie. Dzięki Floydowi liczba kierowców wzrosła do trzech, więc przynajmniej teoretycznie mogli być bez przerwy w trasie.

niedziela, 8 lipca 2018

Atsah - ROZDZIAŁ 13 - Nikt inny

Dla własnej satysfakcji, a raczej powrotu do większej regularności, postanowiłam postarać się wrzucać teksty częściej. Dziś I część rozdziału trzynastego.
P.S. Nie zapomnijcie o III tomie "Lorda Arina" do Silencio! Dostępny tutaj
P.S.2. Trudno uwierzyć, ale na beezarze "Texas Brothers" zaliczył już ponad tysiąc ściągnięć, a "Life is Cheap" trzysta. Magia!


Znowu tu był. Za oknami Słońce pięło się już wysoko po nieboskłonie, ale w pokoju panował półmrok. Ciężkie, ciemnoczerwone kotary szczelnie przesłaniały okna. Na ich tle, za masywnym, zabudowanym biurkiem siedział Ahiga. Raphael nie miał pojęcia, dlaczego kazał mu tu przyjść. Nie rozumiał też spojrzenia tego człowieka, a raczej nic nie potrafił z niego wyczytać.

sobota, 30 czerwca 2018

Atsah - ROZDZIAŁ 12 - Wszytko według planu

Ha, zdążyłam jeszcze w czerwcu! Udanych wakacji, ludziska, mimo że na razie pogoda taka sobie :-)


Czekał niecałą godzinę. Przez cały ten czas siedział na ziemi wsparty plecami o mur. Bolało go prawie całe ciało, łącznie z głową. Najbardziej dawało znać o sobie potłuczone żebro. Do tego wszystkiego przez skórę, do wnętrza jego sponiewieranego ciała promieniowało zimno od betonu. Czuł się fatalnie i pewnie tak wyglądał.