Ryan słuchał opowieści
Floyda z rozdziawionymi ustami. Gdyby matka to widziała, załamałaby ręce nad
jego brakiem kultury i ogłady. No ale co on mógł poradzić? Starał sobie to
wszystko ułożyć w głowie. Jakoś będzie musiał przetrawić fakt, że jego wujek naprawdę
był celem szefa gangu, a razem z nim cała jego rodzina. Floyd wytłumaczył, że
wraz z Cherubinem i Carlem dostali zlecenie robienia tego napisu na murze.
Początkowo nie stanowiło to zbyt wielkiego wyzwania. Wszystko szło gładko,
oczywiście do czasu.
niedziela, 19 sierpnia 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 16 - Obrabowany barek i skalane łoże gwiazdy Rocka
Cały rozdział na raz i to jakiś przydługi. Dobrze jest :)
niedziela, 12 sierpnia 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 15 - Trudna rzecz
W końcu dotarli. Z
pokoju motelowego mogli oglądać wijącą się rzekę Colorado, która przepływała
przez Austin. Oczywiście, nie tę, która tworzyła Wielki Kanion, to była rzeka
Kolorado przez „K”, ale ta także robiła całkiem spore wrażenie. W końcu była to
najdłuższa rzeka, która swój początek i koniec miała w Teksasie.
poniedziałek, 30 lipca 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 14 - Byłoby nam dobrze
Po pierwsze, dziękuję >>marek markowski<< za życzenia powrotu do zdrowia i jednocześnie przepraszam za usunięcia postu z tym komentarzem, ale chcę utrzymać jako-taką przejrzystość bloga. Po drugie, zapraszam na rozdział 14 "Atsah"
Pozdrawiam!
Pozdrawiam!
Do przejechania mieli
ponad tysiąc siedemset mil, a w ciągu pierwszego dnia nie pokonali nawet
czwartej części drogi do Austin. Dlatego Trish zarządziła nowy tryb podróży –
żadnych niepotrzebnych przystanków, tylko na jedzenie i higienę. Spać też mieli
w samochodzie. Dzięki Floydowi liczba kierowców wzrosła do trzech, więc
przynajmniej teoretycznie mogli być bez przerwy w trasie.
niedziela, 8 lipca 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 13 - Nikt inny
Dla własnej satysfakcji, a raczej powrotu do większej regularności, postanowiłam postarać się wrzucać teksty częściej. Dziś I część rozdziału trzynastego.
P.S. Nie zapomnijcie o III tomie "Lorda Arina" do Silencio! Dostępny tutaj
P.S.2. Trudno uwierzyć, ale na beezarze "Texas Brothers" zaliczył już ponad tysiąc ściągnięć, a "Life is Cheap" trzysta. Magia!
P.S. Nie zapomnijcie o III tomie "Lorda Arina" do Silencio! Dostępny tutaj
P.S.2. Trudno uwierzyć, ale na beezarze "Texas Brothers" zaliczył już ponad tysiąc ściągnięć, a "Life is Cheap" trzysta. Magia!
Znowu tu był. Za oknami Słońce pięło się
już wysoko po nieboskłonie, ale w pokoju panował półmrok. Ciężkie,
ciemnoczerwone kotary szczelnie przesłaniały okna. Na ich tle, za masywnym,
zabudowanym biurkiem siedział Ahiga. Raphael nie miał pojęcia, dlaczego kazał
mu tu przyjść. Nie rozumiał też spojrzenia tego człowieka, a raczej nic nie
potrafił z niego wyczytać.
sobota, 30 czerwca 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 12 - Wszytko według planu
Ha, zdążyłam jeszcze w czerwcu! Udanych wakacji, ludziska, mimo że na razie pogoda taka sobie :-)
Czekał niecałą godzinę.
Przez cały ten czas siedział na ziemi wsparty plecami o mur. Bolało go prawie
całe ciało, łącznie z głową. Najbardziej dawało znać o sobie potłuczone żebro.
Do tego wszystkiego przez skórę, do wnętrza jego sponiewieranego ciała promieniowało zimno od betonu. Czuł się fatalnie i pewnie
tak wyglądał.
sobota, 23 czerwca 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 11 - Spowiedź
Upiekłam swój własny piernik w muzeum w Toruniu, dostałam mandat, ponieważ "za wolno wyciągnęłam bilet do kasowania", oparzyłam się w nogę, a dwóch podpitych turystów w niewybrednych słowach doceniło moją urodę. Także, wycieczkę mogę uznać za bardzo udaną ;D Czas wrócić do rzeczywistości!
Ryan liczył na
spędzenie spokojnej nocy w hotelowym pokoju, oczywiście po wysłuchaniu tego, co
na temat jego niespodziewanego pocałunku z Atsah miała do powiedzenia Trish. Z tą
myślą umył się, przebrał i położył do łóżka. Gdy wreszcie, po jakichś dwudziestu
minutach oczekiwania usłyszał skrzypienie klamki od drzwi wejściowych, odlepił
wzrok od ekranu telefonu i skierował go w tamtą stronę. Nie ujrzał jednak osoby, której się spodziewał. Chociaż, ściśle rzecz ujmując, połowiczna właśnie tak
było.
czwartek, 7 czerwca 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 10 - Banana brain
Ryan miał dziwne
przeświadczenie, jakby wszystko działo się po za nim. Jakby tylko on o czymś
nie wiedział. To było frustrujące uczucie. Gdy tylko Atsah pojawiał się gdzieś
na horyzoncie, Ryan miał wrażenie, że wraz Pocahontas wiedzą coś, co chcą
zatrzymać tylko dla siebie. Podobnie sytuacja miała się z Johnny’m. Już samo
to, że aktywnie pomagał im w przygotowaniach do, jak to nazywała Trish,
„podróży życia” było co najmniej podejrzane. Przecież dotąd notorycznie olewał
swojego bratanka i nie wyglądało na to, aby chciał zacieśnić relacje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)