Tylko ja i ty. I nowy sąsiad, pomyślał Sasza.
Przyzwyczaił się już do myśli, że tak naprawdę lubi te dziecinady Santy Boy’a.
Te jego głupawe gierki. Uśmiechnął się na wspomnienie nocy spędzonej w hotelu
po ich ponownym zejściu. Teraz też więc przyjął z kumulującym się w podbrzuszu
podekscytowaniem swoją rolę. Gdy zacisnął usta w wąską linię, na policzkach
zrobiły mu się dołeczki. Spojrzał w dół, w oczy Santy Boy’a, który opierał
podbródek o jego brzuch, i pokręcił głową.
niedziela, 8 kwietnia 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 6 - Mrok w sercu
Co mogę powiedzieć... Wróciłam do domu na święta, zrobiłam pierogi, upiekłam sernik i położyłam się na łóżku. Jak się obudziłam, to była środa. A później już poszłooo. Jeszcze doszły moje urodziny i dlatego dzisiaj krótki, nic niewnoszący rozdzialik.
niedziela, 25 marca 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 5 - Ahiga
Gdy
jechali samochodem, Johnny uświadomił sobie, że nie zapytał nawet dzieciaka o
imię. Po ich pierwszym, tak specyficznym spotkaniu chciał zbyć go jak najszybciej,
a teraz mieszał go swoje sprawy. Czuł się z tym źle.
‒
Tu w lewo ‒ powiedział nastolatek, gdy zbliżali się do skrzyżowania. ‒ Jeszcze
dwie ulice.
niedziela, 18 marca 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 4 - Cesarze i Banici
Trzymam się zasady "jak zrobię, to będzie", więc rozdział 4 już teraz, mimo że nie minął nawet tydzień. Nie nastawiajcie się jednak, że takie tempo się utrzyma. P.S. Kilka dni temu byłam świadkiem potrącenia kobiety przez samochód. I to nie było tylko muśnięcie. Dlatego proszę was bardzo: Nie przechodźcie w niedozwolonym miejscu przez ulicę, nawet gdy tak jak ta kobieta spieszycie się na autobus. Jak mawiała moja Śp. babcia - "Najlepiej śpieszyć się powoli". Jak zwykle, pozdrawiam!
Trish stanęła przed
murkiem okalającym posesję Nortonów i przyglądała mu się przez dłuższą chwilę,
żując gumę. Dochodziła dziesiąta rano, a napis wciąż na nim był, więc Ryan nie
wychodził dzisiaj z domu. W końcu była sobota, więc nie musiał wcześnie
wstawać, no i pewnie dostał szlaban od matki.
‒ Sto siedemdziesiąt
pięć ‒ przeczytała na głos.
środa, 14 marca 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 3 - Normalnie
Wiem, że akcja rozwija się powoli, ale zapowiada się na długie opowiadanie. Nie martwcie się, jeszcze będą się xxx i mordować też. Także spoko xD Bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, nawet te na jedną linijkę. To naprawdę dodaje powera :) Pozdrawiam! P.S. I co, dostaliście coś fajnego na Dzień Kobiet lub Mężczyzn? Bo ja tylko podwyżkę czynszu... P.S.2. Jest Santa, ale tylko na chwilkę...
Na początku obserwował
ich na obrazie z kamer. Kręcili się między półkami, ale nie próbowali kraść.
Ten najniższy, farbowany na blond nadal łaził z zapalonym papierosem. Popiół z
niego oczywiście strzepywał na podłogę. Kołowali po sklepie dłuższą chwilę, ale
w końcu dotarli tam, gdzie zamierzali od początku, czyli przed lodówkę z
alkoholami. Biały chłopak w dredach wyciągnął z niej sześciopak butelkowanego
piwa. Johnny nie mógł się nie uśmiechnąć. Groźbą, prośbą, czy przekupstwem? –
pomyślał. Usadowił się wygodniej na swoim krzesełku i czekał. Blondyn co chwilę
patrzył prosto w oko kamery i uśmiechał się szelmowsko. Rysy jego twarzy były
łagodne, ale w ciemnych, wąskich oczach coś się kryło. Jakaś zadziorność.
wtorek, 6 marca 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 2 - Pocahontas, Kocoum i John Smith
Gdy biegł przez
podwórze, przez moment widział jeszcze czubek głowy tego mężczyzny. Brama była
otwarta, ponieważ Johnny znów miał wrócić późno w nocy, więc Ryan wypadł przez
nią niczym wicher, aby złapać żartownisia na gorącym uczynku. I to mu się
udało. Zakapturzony typ właśnie bazgrał pierwsze słowa na czerwonym murze
Nortonów. Nie drgnął nawet, gdy Ryan stanął obok, tylko spokojnie kontynuował
swoje dzieło.
– Hej, ty! – warknął
jeszcze raz chłopak.
poniedziałek, 26 lutego 2018
Atsah - ROZDZIAŁ 1 - Odliczanie czas zacząć
Witam. Pierwszy rozdział nowego opowiadania, który jest teraz moim naczelnym projektem. Jest on trochę powiązany z "Life is Cheap", więc Santa Boy i Sasza gdzieś tam się przewiną, ale nie będą grać głównych skrzypiec. Miejsce akcji to dalej USA, ale tym razem inny kraniec kraju. Rozdział wprowadzający, a jego zdanie przewodnie to: "Johnny
to kawał chuja, Santa Boy naprawdę jest gejem, a życie jest do dupy". Czyli drama, jak zwykle.
Do
domu ze szpitala wrócił trzy tygodnie po pogrzebie, w którym oczywiście nie
uczestniczył. Samochód prowadziła matka. Do tej pory nawet nie wiedział, że ma
prawo jazdy. Dotąd wszędzie jeździła na rowerze, a ich drugie auto,
najzwyczajniejszy w świecie, dziesięcioletni Passat, było do użytku dziadków.
Oprócz Volkswagena w ich garażu stał także pick-up ojca. Właśnie przez to
wielkie bydlę, jak nazywała Toyotę Tundrę matka, nie mogli urządzić tam sobie
pralni. Teraz nic nie stało na
przeszkodzie, ponieważ nie było już ani samochodu, ani jego upartego
właściciela, który nie chciał nawet słyszeć o rozbudowie garażu.
wtorek, 20 lutego 2018
EBOOK: Life is Cheap
Jeśli ktoś chciałby mieć "Life is Cheap" w całości i z trochę mniejszą ilością błędów, to darmowy ebook jest już na beezar pod tym linkiem: LINK
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie :)
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
