Ryan słuchał opowieści
Floyda z rozdziawionymi ustami. Gdyby matka to widziała, załamałaby ręce nad
jego brakiem kultury i ogłady. No ale co on mógł poradzić? Starał sobie to
wszystko ułożyć w głowie. Jakoś będzie musiał przetrawić fakt, że jego wujek naprawdę
był celem szefa gangu, a razem z nim cała jego rodzina. Floyd wytłumaczył, że
wraz z Cherubinem i Carlem dostali zlecenie robienia tego napisu na murze.
Początkowo nie stanowiło to zbyt wielkiego wyzwania. Wszystko szło gładko,
oczywiście do czasu.